Na weekend

Z rodziną, narzeczoną, paczką znajomych...

Dwa dni w kajaku i jedna noc w namiocie rozbitym na śródleśnej bindudze lub – jak kto woli - spędzona w klimatycznym gospodarstwie agroturystycznym to odpowiednia dawka czasu, by zsynchronizować tempo życia z prędkością nurtu i poczuć smak kajakowej przygody. Zwinka podsuwa Wam kilka sprawdzonych pomysłów na udany kajakowy weekend.

 

Drwęca w pigułce

  • Rzeka: Drwęca
  • Odcinek: Golub Dobrzyń (start) – okolice Elgiszewa (nocleg) – Krobia (meta)
  • Dystans: ok 18 km (I dzień) + ok 17 km (II dzień)

Trasa hit, czyli najpopularniejsza weekendowa propozycja w ofercie Zwinki. Na tym odcinku kajakarze doświadczą „w pigułce” wszystkiego, co zapewniło Drwęcy silną pozycję wśród najpiękniejszych szlaków kajakowych Polski: malownicze przełomy, piaszczyste skarpy, liczne meandry, dużo lasu, trochę łąk, ustronne biwakowiska a przede wszystkim – niezmącona cisza i spokój. Na trasie brak utrudnień w postaci przenosek czy przegradzających nurt  drzew. Pierwszy dzień to ok. 4-5 godz. „na wiosłach”. To odpowiednia dawka czasu, aby nasycić się spływem, ale nie znużyć - w ciągu dnia można wygospodarować sporo czasu na postoje. Amatorom biwakowania pod namiotem polecamy nocleg na przystani w Elgiszewie lub na bindudze Kępa - to ustronna śródleśna polanka z drewnianym stołem, ławkami i wytyczonym miejscem na ognisko. Klientom preferującym nocleg pod dachem proponujemy jedno z okolicznych gospodarstw agroturystycznych.

Drugiego dnia, w zależności od miejsca noclegu, pozostaje ok 2-3 godz. spływu. Wycieczka kończy się na niewielkiej plaży w Krobi (lewy brzeg). To, że po zakończeniu spływu pozostaje nam jeszcze spory „kawałek” niedzieli, wielu klientów uważa za dodatkowy atut tej propozycji. Wszak każdy ma szereg domowych i rodzinnych powinności, którym – mimo wolnego weekendu – należy podołać. Osoby, które poczułyby jednak niedosyt, mogą wiosłować dalej – do Lubicza, gdzie konieczne są dwie niezbyt uciążliwe przenoski. Od Lubicza do Kaszczorka, gdzie Drwęca uchodzi do Wisły, pozostaje ciekawy, nieco szybszy odcinek rzeki – na ok 2 godz. wiosłowania.


SUGEROWANE NOCLEGI:

  • Biwak na bindudze Kępa: nieodpłatnie
  • Gospodarstwo agroturystyczne "Orzechowy Jar" w Elgiszewie
  • Drewniana chata przy młynie w Dulniku

 

INNE WARIANTY SPŁYWU:

  • Brodnica (start) – Pusta Dąbrówka (nocleg) - Golub Dobrzyń (meta)

Nocleg: pod namiotem na niezagospodarowanym biwakowisku przy lesie w Pustej Dąbrówce

  • Pusta Dąbrówka (start) - Golub Dobrzyń (nocleg) - Elgiszewo (meta)

Nocleg: na polu namiotowym "Zacisze" lub w hotelu na zamku

 

Więcej informacji: Rzeka Drwęca

Cztery zamki

  • Rzeki: Drwęca + 6 km Wisłą
  • Odcinek: Golub Dobrzyń (start) - okolice Młyńca (nocleg) - Toruń (meta)
  • Dystans: ok 50 km

Drwęca to rzeka niezwykła nie tylko widokowo, ale także w kontekście historycznym. Przez wieki stanowiła granicę, najpierw między Królestwem Polskim a Państwem Zakonu Krzyżackiego, później pomiędzy państwami zaborczymi. Subtelne różnice kulturowe pomiędzy prawym i lewym brzegiem Drwęcy utrzymują się podobno do dziś. Bardziej namacalną pozostałością po niespokojnych średniowiecznych czasach są pradawne warownie: Zamek w Golubiu Dobrzyniu oraz ruiny zamku w Złotorii i dwóch zamków w Toruniu. Spływ „od zamku, do zamku”, będzie gratką dla pasjonatów historii, ale i osoby mniej zainteresowane zwiedzaniem zabytkowych budowli z pewnością dadzą się urzec niepowtarzalnemu klimatowi tego odcinka rzeki. Drwęca wszak to nie tylko historyczne budowle, ale także cisza, spokój i piękno natury, a polecany tutaj odcinek rzeki należy do najatrakcyjniejszych widokowo na całym szlaku.

Spływ zaczynamy w Golubiu Dobrzyniu, niemal u stóp doskonale zachowanego Zamku Golubskiego, zbudowanego przez krzyżaków na przełomie XIII i XIV wieku, lecz w późniejszych wiekach przebudowanego w stylu gotycko-renesansowym. Obecnie mieści się tu hotel i restauracja oraz muzeum. Nim dotrzemy do kolejnej na trasie historycznej budowli, trzeba się zatrzymać na nocleg. Poniżej przedstawiamy kilka propozycji noclegowych zarówno dla zwolenników biwakowania pod namiotami, jak i osób preferujących wygodniejszy nocleg „pod dachem”.

Następnego dnia warto wstać wcześnie. Do przewiosłowania pozostaje jeszcze sporo kilometrów, po drodze zaś dwie przymusowe przenoski przez jazy w Lubiczu, a do zwiedzenia aż trzy zamki! Pierwszy z nich - Zamek w Złotorii -  został wzniesiony na polecenie Kazimierza Wielkiego w widłach Drwęcy i Wisły. Choć dziś to zaledwie skromne (acz malownicze) ruiny, w okresie konfliktów polsko-krzyżackich stanowił jedną z kluczowych warowni. To tutaj doszło do podpisania I Pokoju Toruńskiego, a pasjonująca historia obrony warowni przez garstkę polskich rycerzy przed przeważającymi siłami krzyżackimi w 1409 roku określana bywa „polskimi Termopilami”.

Do obejrzenia pozostają nam tego dnia ruiny dwóch jeszcze warowni. By do nich dotrzeć, należy wypłynąć na przestwór Królowej Polskich Rzek, a później z żywym biegiem Wisły pokonać ok 6 kilometrów. Lądujemy przed mostem drogowym im. Józefa Piłsudskiego, na lewym brzegu - tuż przy punkcie widokowym na słynną toruńską panoramę. Stąd konieczny będzie pięciominutowy spacer. Zamek Dybowski wybudowany został przez Władysława Jagiełłę w latach 1424–1428 jako przeciwwaga dla pozostającego w rękach krzyżackich, prężnie rozwijającego się Torunia. Do dzisiaj zachowały się imponujące mury obwodowe, dwukondygnacyjna wieża bramna i obwarowania.

Aby dotrzeć do ostatniego punktu naszej wycieczki – ruin zamku krzyżackiego w Toruniu - należy "przepromować" się przez Wisłę i wylądować na przystani AZS (skraj Bulwaru Filadelfijskiego). Tu Zwinka może odebrać kajaki, kajakarzom zaś polecamy spacer przez toruńską starówkę w kierunku ciekawych ruin. Zamek w Toruniu to najwcześniejsza warownia krzyżacka na ziemi chełmińskiej, zbudowana na planie podkowy, dla odmiany od typowych zamków konwentualnych w postaci regularnego czworoboku. Z zamku głównego do dzisiaj zachowała się wieża ustępowa (gdanisko) wraz z prowadzącym do niej gankiem, fosa, dolne partie ośmiobocznej wieży, piwnice oraz znaczne odcinki murów obronnych z kilkoma bramami. Na toruńskiej starówce znajduje się wiele zabytków i muzeów, a także mnóstwo świetnych restauracji i hoteli, gdzie można posilić się i odpocząć po trudach weekendu.

 

ZWIEDZANIE ZAMKU GOLUBSKIEGO:

  • Od 1 maja do 30 września zwiedzanie rozpoczyna się o pełnych godzinach (od 9.00 do 18.00)
  • Grupy zorganizowane proszone są o wcześniejszą telefoniczną rezerwację.
  • Bilety wstępu:

 

SUGEROWANE NOCLEGI:

  • Pod namiotem na bindudze Kępa: nieodpłatnie
  • Gospodarstwo agroturystyczne "Orzechowy Jar" w Elgiszewie
  • Gospodarstwo agroturystyczne "Dolina Drwęcy" w Józefowie

Drwęca - kilometraż szlaku

Wisła - kilometraż szlaku

Weekend z Królową

  • Rzeka: Wisła
  • Odcinek: Włocławek (start) – okolice Nieszawy (nocleg) - Toruń (meta)
  • Dystans: ok 60 km

Wisła - Królowa Polskich Rzek - majestatyczna, pełna życia, w dużej mierze nadal dzika i... tak mało znana. Zwinka od dawna walczy z utartymi wiślanymi stereotypami i szczerze zachęca do kajakowych „randek” z Królową. Trzeba przyznać – z powodzeniem. Spływy kajakowe Wisłą cieszą się coraz większą popularnością. Idealną trasą do zadzierzgnięcia znajomości z Królową jest odcinek pomiędzy Włocławkiem a Toruniem. Na kajakarzy czekają tu zapierające dech widoki, kamienne rafy, spotkania z wieloma gatunkami wodnego ptactwa, a przy niższych stanach rzeki – wielkie piaszczyste łachy i wynurzające się z wody wraki. 60 kilometrów dzielące Włocławek od Torunia sprawny kajakarz jest w stanie pokonać w ciągu jednego dnia. My polecamy jednak niespieszne tempo. W ten sposób będziemy mogli w pełni docenić urok tego odcinka, nasycić się przestrzenią wielkiej rzeki i – co istotne - spędzić noc na... bezludnej wyspie. Do Wisły należy podejść z należnym Królowej szacunkiem i respektem. Spływy Wisłą odradzamy początkującym kajakarzom - warto najpierw zdobyć doświadczenie na innych nizinnych szlakach – np. Drwęcy, Brdzie czy Wdzie. Należy też pamiętać, że Wisła stanowi szlak żeglowny - trzeba zatem stosować się do wynikających z tego rygorów i odpowiednich przepisów.


SUGEROWANE NOCLEGI:

  • Pod namiotem, na jednej z bezludnych wiślanych wysp (kęp)
  • Więcej informacji: Wisła

Drwęca dla zuchwałych

  • Rzeka: Drwęca
  • Odcinek: Brodnica (start) - Golub Dobrzyń (nocleg) - Toruń (meta)
  • Dystans: ok 90 km

Propozycja dla kajakowych twardzieli! Aby jej sprostać, należy uczciwie przewiosłować weekend - bez obijania się, długiego kontemplowania widoków oraz zbyt częstych postojów. Stosując się do powyższych założeń da się w ciągu 2 dni pokonać odcinek, na przepłynięcie którego nastawione bardziej turystycznie grupy potrzebują aż 4 dni. Nagrodą za nasz wysiłek będzie satysfakcja z „zaliczenia” bezapelacyjnie najpiękniejszego odcinka na całej długości Drwęcy. Logicznym miejscem na nocleg jest w tym wypadku pole namiotowe "Zacisze" w Golubiu Dobrzyniu. Punkt ten wypada dokładnie w połowie trasy. Oczywiście nie warto psuć sobie zabawy śrubowaniem wyniku za wszelką cenę. Jeżeli w trakcie spływu uznamy, że rzeka jest zbyt piękna aby się spieszyć, albo nasze plany pokrzyżuje nieco pogoda, istnieje szereg możliwości wcześniejszego zakończenia spływu.


SUGEROWANE NOCLEGI:

  • Pole namiotowe "Zacisze" w Golubiu Dobrzyniu
  • Hotel na zamku w Golubiu

 

Więcej informacji: Drwęca

Kieszonkowe Mazury

  • Rzeka: Skarlanka (Pojezierze Brodnickie)
  • Odcinek: Łąkorz (start) – Rytebłota (nocleg) - Brodnica (meta)
  • Dystans: ok 30 km

Pojezierze Brodnickie nazywane bywa kieszonkowymi Mazurami, a Skarlanka – małą Krutynią. Na terenie Brodnickiego Parku Krajobrazowego znajdziemy (oprócz ciszy i spokoju) wiele czystych jezior. Choć sporo mniejsze niż te mazurskie, nie są bynajmniej mniej urokliwe. Skarlanka to dopływ Drwęcy, łączący w system część ze wspomnianych jezior. Spływ tą leniwą rzeczką to idealna propozycja na weekend z dziećmi, wypad ze znajomymi czy też romantyczną wycieczkę zakochanych. Proponowana trasa rozpoczyna się nad jeziorem Łąkorz. Pierwszego dnia wiedzie przez jeziora: Wielkie Partęczyny, Dębno, Robotno, Kurzyny aż do miejscowości Gaj Grzmięca nad jeziorem Strażym, gdzie kajakarzy czeka krótka przenoska. Nieopodal jest pole namiotowe, można też liczyć na pyszną rybę w miejscowej smażalni. My proponujemy jednak przewiosłować jeszcze parę kilometrów przez jezioro Zbiczno (jeden z najpiękniejszych akwenów Pojezierza Brodnickiego) do miejscowości Rytebłota - na przyjazne kajakarzom pole namiotowe z kominkiem, prysznicami i kuchnią polową. Drugiego dnia wracamy na jezioro Strażym, przepływamy na jezioro Bachotek, a nim aż do Tamy Brodzkiej, gdzie Skarlanka wpada do Drwęcy. Do Brodnicy pozostaje nam równo 10 km.


SUGEROWANE NOCLEGI:

  • Pole namiotowe Rytebłota
  • Więcej informacji o rzece: Skarlanka

Szaleństwa rzeki Skrwy

  • Rzeka: Skrwa
  • Odcinek: Obręb (start) – okolice Brudzenia (nocleg) – Murzynowo (meta)
  • Dystans: ok 20 km (I dzień) + ok 23 km (II dzień)

Skrwa to jeden z najpiękniejszych szlaków kajakowych w Polsce. Tajemnicza, bardzo kameralna (bez irytującego tłoku na wodzie), miejscami szalona... Nie ma tu wielu zabytków, a baza turystyczna jest znikoma, za to nie brakuje fenomenalnych krajobrazów i niezmąconego spokoju. Do tego sporo zwalonych drzew, głazów narzutowych, bystrzy, szypotów i wysokie urwiste brzegi. Skrwa jest przejrzysta, a jej dno piaszczyste. Na weekend polecamy najatrakcyjniejszy i najbardziej wymagający odcinek, wiodący przez Brudzeński Park Krajobrazowy. Skrwa uchodzi do Zalewu Włocławskiego. Spływ zakończyć można przy smażalni "Pod Sumem" lub w żeglarskiej "Marinie Murzynowo".

  • Więcej informacji o rzece: Skrwa

SUGEROWANE NOCLEGI:

  • "Zielona Dolina" (domki letniskowe, sauna, chata solna, bania, obiady i śniadania)
  • Biwakowisko w Sikorzu (wiatki, ławy, miejsce na ognisko): nieodpłatnie

Mień Extreme

  • Rzeka: Mień
  • Odcinek: Brzeźno (start) – Wąkole (nocleg) – ujście rzeki (meta)
  • Dystans: 7 km (I dzień) + 6 km (II dzień)

Mień to typowa rzeka zwałkowa, z dużą liczbą technicznych przeszkód w nurcie. Dostępna wyłącznie w jednoosobowych kajakach górskich. Weekendowy spływ tą rzeczką to propozycja dla osób lubiących wycisk w trudnych warunkach terenowych. Na przepłynięcie każdego z sugerowanych wyżej dziennych odcinków trzeba przeznaczyć co najmniej 5 godzin, przy czym będą to godziny wypełnione ciągłą walką z przeszkodami, co oznacza spory wysiłek i niezbyt wysokie tempo spływu. W przeciwieństwie do większości rzeczek zwałkowych, Mień dostępna jest dla kajaków praktycznie przez cały rok. Rzeka uchodzi do Wisły niemal naprzeciwko Nieszowy, w pobliży przeprawy promowej. Dogodne miejsce do podjęcia kajaków znajduje się kilkaset metrów w górę Wisły od ujścia Mieni.

Więcej informacji:

 Mień

 kajakarstwo zwałkowe


SUGEROWANE NOCLEGI:

  • biwakowisko w Wąkolu (drewniane wiatki, stoliki): nieodpłatnie